-
Tajemnica bankowa na niby :) | rejsowy...
Policja ma możliwość sprawdzenia wszystkich banków i zna numery kont
osoby podejrzanej. Jak juz takie coś ma to występuje do banku o
ujawnienie transakcji na koncie. Pytanie teraz za 100 pkt skąd policja
ma te "wstępne" dane czyli numery kont?
To że ma nie ulega watpliwośći bo ustaliła nawet nieużywane konto i
nawet nieaktywne bo nie została wysłana umowa (dotyczy konta stricte
internetowego).
Zadziwia mnie skąd maja taką informację, czy występuja do wszystkich
banków i się pytają czy dana osoba posiada konto, czy mają jakiś
dostęp do listy kont?
Dopiero później występuja do banku i się np. dowiadują, że konto jest
nawet nieaktywne...
Nic w aktach sprawy nie ma jak ustalili konto, które nigdy nie byłio w
uzyciu bo jest nawet zablokowane do czasu otrzymania podpisanej umowy.
Może ktoś wie jak to wygląda od kuchni, bo to zaiste bardzo dziwne.
czyżby dwa razy występowali do banku o ujawnienie najpierw numeru
konta a później transakcji? Nawet gdyby tak to i ta pierwsza czynność
powinna być w aktach, a nie ma. Jest tylko notatka policaja, że
ustalił takie dwa numery kont, ale nie wiadomo skąd i jak???
-
Re: Tajemnica bankowa na niby :) | "Cezar" <cezarkowski...
To proste. Sa informacje operacyjne. Jesli chcesz jednak miec z nich dowod w
sensie procesowym to musisz to zrobic zgodnie z procedurami - czyli uzyskac
zgode uprawnionego na dostep do informacji objetych tajemnica bankowa,
uzyskac uchylenie przez sad, albo postawic zarzut i miec ja uchylona niejako
z mocy prawa.
Cezar
-
Re: Tajemnica bankowa na niby :) | rejsowy...
On 12 Mar, 16:06, "Cezar"
> To proste. Sa informacje operacyjne. Jesli chcesz jednak miec z nich dowod w
> sensie procesowym to musisz to zrobic zgodnie z procedurami - czyli uzyskac
> zgode uprawnionego na dostep do informacji objetych tajemnica bankowa,
> uzyskac uchylenie przez sad, albo postawic zarzut i miec ja uchylona niejako
> z mocy prawa.
>
> Cezar
tylko że akurat ustalenie operacyjne polegajace na podaniu numeru
konta bankowego, które nigdy nie było w uzyciu może okazać się
przestępstwem - złamaniem tajemnicy bankowej. Jesli nigdy nie podałem
tego numeru (konto jest nawet nieaktywne) to skąd policja go mogła
miec? tylko z banku. I pytanie czy nie zostało przy okazji złamane
prawo bankowe - wlasnie tajemnicy bankowej. lub ewentualnie prawo do
tajemnicy danych personalnych?
-
Re: Tajemnica bankowa na niby :) | "Cezar" <cezarkowski...
> Cezar
tylko że akurat ustalenie operacyjne polegajace na podaniu numeru
konta bankowego, które nigdy nie było w uzyciu może okazać się
przestępstwem - złamaniem tajemnicy bankowej. Jesli nigdy nie podałem
tego numeru (konto jest nawet nieaktywne) to skąd policja go mogła
miec? tylko z banku. I pytanie czy nie zostało przy okazji złamane
prawo bankowe - wlasnie tajemnicy bankowej. lub ewentualnie prawo do
tajemnicy danych personalnych?
Pewnie polowa dzialan operacyjnych polega na lamaniu prawa. Tylko, ze po
pierwsze slad po nich jest raczej zaden lub marny, a po drugie nikomu (w
sensie samych organow) nie zalezy zeby scigac takie czyny.
Cezar
-
Re: Tajemnica bankowa na niby :) | rejsowy...
On 12 Mar, 16:24, "Cezar"
> > Cezar
>
> tylko że akurat ustalenie operacyjne polegajace na podaniu numeru
> konta bankowego, które nigdy nie było w uzyciu może okazać się
> przestępstwem - złamaniem tajemnicy bankowej. Jesli nigdy nie podałem
> tego numeru (konto jest nawet nieaktywne) to skąd policja go mogła
> miec? tylko z banku. I pytanie czy nie zostało przy okazji złamane
> prawo bankowe - wlasnie tajemnicy bankowej. lub ewentualnie prawo do
> tajemnicy danych personalnych?
>
> Pewnie polowa dzialan operacyjnych polega na lamaniu prawa. Tylko, ze po
> pierwsze slad po nich jest raczej zaden lub marny, a po drugie nikomu (w
> sensie samych organow) nie zalezy zeby scigac takie czyny.
>
nadkomisarz to jaki szczebel w policji?
mam dowody że taki nadkomiarz kryje pewną grupe przestepczą i szuka
haków na tych którzy coś wiedzą. Ale w tej chwili juz CBS prowadzi
śledztwo w sprawie tej grupy (CBŚ z dwóch regionów) , natomiast ten
policaj cały czas robi swoje - stare układy peerelowskie