-
Reklamacja...Trumny | "czar" <czargrze...
Witam
ostatnio miałem przykrą sytuację
Na pogrzebie urwał sie uchwyt od trumny i nie była ona najtańsza...
Gwerancja/rękojmia obejmuje coś takiego ??
Pogrzeb zlecony renomowanej i znanej firmie pogrzebowej
-
Re: Reklamacja...Trumny | Andrzej Lawa <alawa_news...
czar pisze:
> Witam
> ostatnio miałem przykrą sytuację
> Na pogrzebie urwał sie uchwyt od trumny i nie była ona najtańsza...
> Gwerancja/rękojmia obejmuje coś takiego ??
> Pogrzeb zlecony renomowanej i znanej firmie pogrzebowej
Wiesz, gwarancja czy rękojmia to zasadniczo dotyczą towaru, który można
naprawić lub wymienić.
Ale jak rozumiem w tym przypadku towar jest już pod ziemią. Więc czego
oczekujesz od tej firmy?
Nawet jakby mieli chęć kopać, to ekshumacji bez specjalnego zezwolenia
nie wolno im przeprowadzać.
Więc jak wyobrażasz sobie naprawę lub wymianę trumny PO pogrzebie?
-
Re: Reklamacja...Trumny | Andrzej Adam Filip <anfi...
Andrzej Lawa
> czar pisze:
>> Witam
>> ostatnio miałem przykrą sytuację
>> Na pogrzebie urwał sie uchwyt od trumny i nie była ona najtańsza...
>> Gwerancja/rękojmia obejmuje coś takiego ??
>> Pogrzeb zlecony renomowanej i znanej firmie pogrzebowej
>
> Wiesz, gwarancja czy rękojmia to zasadniczo dotyczą towaru, który można
> naprawić lub wymienić.
>
> Ale jak rozumiem w tym przypadku towar jest już pod ziemią. Więc czego
> oczekujesz od tej firmy?
>
> Nawet jakby mieli chęć kopać, to ekshumacji bez specjalnego zezwolenia
> nie wolno im przeprowadzać.
>
> Więc jak wyobrażasz sobie naprawę lub wymianę trumny PO pogrzebie?
Zasadniczo?
W tym przypadku zapewne chodziłoby o "odszkodowanie" czyli o zwrot
części (lub całości) zapłaty. Chyba wolno a nawet należy używać minimum
zdrowego rozsądku przy stosowaniu zasad "ogólnych" do "specyfiki towaru".
--
Andrzej Adam Filip : anfi...
Idzie o wielką sprawę -- o to, aby w obrębie życia jednego pokolenia
zbudować drugą Polskę.
-- Edward Gierek (1913-2001)
-
Re: Reklamacja...Trumny | Andrzej Lawa <alawa_news...
Andrzej Adam Filip pisze:
> Zasadniczo?
> W tym przypadku zapewne chodziłoby o "odszkodowanie" czyli o zwrot
> części (lub całości) zapłaty. Chyba wolno a nawet należy używać minimum
> zdrowego rozsądku przy stosowaniu zasad "ogólnych" do "specyfiki towaru".
No tak, ale żeby ocenić zasadność roszczenia należałoby tę trumnę zbadać
- bo może urwanie się uchwytu wynikło np. z celowego uszkodzenia.
I teraz jak można by to zbadać? Pamiętaj, że to klient ma roszczenie z
powodu (rzekomej póki co) niesolidności wykonawcy, więc to klient musi
udowodnić tę niesolidność. A z powodu aktualnego położenia trumny trochę
ciężko będzie choćby pokazać wadliwy towar - i wątpię, żeby sąd zgodził
się na ekshumację z tak błahego powodu.
No, chyba że po tym zdarzeniu przed pochówkiem sporządził dokładną
dokumentację, w tym fotograficzną, i jeszcze ściągnął jakiegoś biegłego ;)
-
Re: Reklamacja...Trumny | Andrzej Adam Filip <anfi...
Andrzej Lawa
> Andrzej Adam Filip pisze:
>
>> Zasadniczo?
>> W tym przypadku zapewne chodziłoby o "odszkodowanie" czyli o zwrot
>> części (lub całości) zapłaty. Chyba wolno a nawet należy używać minimum
>> zdrowego rozsądku przy stosowaniu zasad "ogólnych" do "specyfiki towaru".
>
> No tak, ale żeby ocenić zasadność roszczenia należałoby tę trumnę zbadać
> - bo może urwanie się uchwytu wynikło np. z celowego uszkodzenia.
>
> I teraz jak można by to zbadać? Pamiętaj, że to klient ma roszczenie z
> powodu (rzekomej póki co) niesolidności wykonawcy, więc to klient musi
> udowodnić tę niesolidność. A z powodu aktualnego położenia trumny trochę
> ciężko będzie choćby pokazać wadliwy towar - i wątpię, żeby sąd zgodził
> się na ekshumację z tak błahego powodu.
>
> No, chyba że po tym zdarzeniu przed pochówkiem sporządził dokładną
> dokumentację, w tym fotograficzną, i jeszcze ściągnął jakiegoś
> biegłego ;)
Jeśli producent "zakopanej trumny" pójdzie *głupio* w "całkowite zaparte"
to zapewne sąd mu pewnie będzie mógł naskoczyć. Tylko że:
1) sam fakt urwania się uchwytu zapewne mogą potwierdzić *świadkowie*
2) sam (ewentualny) process może być karą samą w sobie
(zła reklama z której z radością pewnie skorzysta konkurencja)
Czyli z zasady zdrowego rozsądku spełnienie *rozsądnych* żądań
"nabywców" (np. *częściowy* zwrot ceny nabycia) może się opłacić.
Oprócz kierowania się *literą* prawa przeważnie *opłaca się* kierować
odrobiną zdrowego rozsądku.
--
Andrzej Adam Filip : anfi...
Twarz to co wyrosło dokoła nosa.
-- Julian Tuwim (1894-1953)